ula (ulkaM)
TOMEK - mój synku...
Boski widoku: uciemiężonego i wyzutego z władania swą wolą
miłego sercu matki niemowlęcia
- nie daj zamienić się żadnym zaklęciem w ognisko światła,
urojeń gamę lub barw rozlewisko,
bo zaprzepaścisz w sobie wszystko.... wszystko.....
Bo cóż jest milszego od ust niemowlęcia
w ślicznym uśmiechu zaróżowionych
i cóż weselszego niż oczu małych dwoje,
bezwiednie niby - lecz w ciebie wpatrzonych
Milszego sercu nie znajdziesz obrazu,
choć barwę słońca, światło będziesz mnożyć,
choć chęć przyjdzie poznać głębię oceanu
przy kołysce staniesz - gdy oczy otworzy.
Mały człowieczek,rączek małych dwoje,
główeczka śliczna z krótkimi włoskami...
widoku tego nie zastąpią roje pszczół pracowitych....
Mówiąc między nami: to dobrze Boże, żeś człowieka stworzył
po to by rodzić mógł następnych ludzi,
żeś to wymyślił: zawsze ludzi dwoje
łączy najsilniej nowy, mały ludzik.

