Tomasz (otomato)
Rozdroże
Jak wybrzmiała zapałka jestem, upadły liść
Jak wykarczowanych pni płaczących rozłogi
Nie jest prawdziwą karą nie móc swą drogą iść
Lecz sercem nie widzieć końca i sensu drogi
Komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

