ula (ulkaM)
NIE POTRZEBUJĘ...
Nie potrzebuję już ni ciebie,
ni żadnych twoich słówek złudych,
obietnic nigdy nie spełnionych,
bukietów kwiatów (choć przecudnych).
Nie trzeba mi już oddychania, bo
cierpię z rana i z wieczora
bez ciebie życia nie ma przecież,
może już na mnie też jest pora....
Zabiorę tylko parę wierszy,
tak bardzo kiedyś je lubiłeś
i pójdę gdzieś do Abrahama, bo
żyć bez ciebie nie mam siły!
Komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

