ula (ulkaM)
BAJKA
Za górami, za lasami, dawno temu, w pięknym grodzie
żyła sobie bardzo cudna, mądra, miła KRASAWICA.
Co noc śniła o swym księciu wymarzonym CUD-HEROLDZIE
co dzień rano na myśl o nim wciąż płonęły krasne lica.
Ale jak to w bajkach bywa spóźniał się jej ukochany,
więc z tęsknoty usychała, oczęta wypatrywała...
Aż pewnego dnia Król STARY dość miał całej tej maszkary
i zarządził zrękowiny Królewicza OCIUPINY z cud dziewicą.
Choć płakała nie ustąpił, w CUD-HEROLDA wszak już zwątpił
a królewna smutna chudła.....i bledło jej co dzień lico.
Bo jak kochałby ją szczerze, to nie w chaszcze, nie za zwierzem
lecz z wybranką byłby miłą, wszystko by wiadomym było...
KRASAWICA rozpaczała, wypłakała łez już morze,
na kobiercu ślubnym stojąc wciąż prosiła: pomóż Boże.
Gdy już "TAK" powiedzieć miała - kochanego w drzwiach ujrzała
i upadła przerażona - jak piorunem porażona.
Co spóźnienie to ma znaczyć? czy ja zdołam mu wybaczyć?
Gdzie żeś bywał mój jedyny? -Nie chcę tego OCIUPINY....
CUD-HEROLDEM wstrząsnął dreszczyk: toć niewierna ma królewna,
trzasnął drzwiami, wyjść zamierzył... Tylko co w świat pojechałem,
a rogaczem już się stałem. Na to STARY Król powiada:
to nie jej, lecz moja zdrada.. Ona wierna tobie była..
no i bajka się skończyła... bardzo dobrze sami wiecie:
"miód i wino" - jak wszystkie bajki na świecie...
żyła sobie bardzo cudna, mądra, miła KRASAWICA.
Co noc śniła o swym księciu wymarzonym CUD-HEROLDZIE
co dzień rano na myśl o nim wciąż płonęły krasne lica.
Ale jak to w bajkach bywa spóźniał się jej ukochany,
więc z tęsknoty usychała, oczęta wypatrywała...
Aż pewnego dnia Król STARY dość miał całej tej maszkary
i zarządził zrękowiny Królewicza OCIUPINY z cud dziewicą.
Choć płakała nie ustąpił, w CUD-HEROLDA wszak już zwątpił
a królewna smutna chudła.....i bledło jej co dzień lico.
Bo jak kochałby ją szczerze, to nie w chaszcze, nie za zwierzem
lecz z wybranką byłby miłą, wszystko by wiadomym było...
KRASAWICA rozpaczała, wypłakała łez już morze,
na kobiercu ślubnym stojąc wciąż prosiła: pomóż Boże.
Gdy już "TAK" powiedzieć miała - kochanego w drzwiach ujrzała
i upadła przerażona - jak piorunem porażona.
Co spóźnienie to ma znaczyć? czy ja zdołam mu wybaczyć?
Gdzie żeś bywał mój jedyny? -Nie chcę tego OCIUPINY....
CUD-HEROLDEM wstrząsnął dreszczyk: toć niewierna ma królewna,
trzasnął drzwiami, wyjść zamierzył... Tylko co w świat pojechałem,
a rogaczem już się stałem. Na to STARY Król powiada:
to nie jej, lecz moja zdrada.. Ona wierna tobie była..
no i bajka się skończyła... bardzo dobrze sami wiecie:
"miód i wino" - jak wszystkie bajki na świecie...
Komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować
trochę śmieszna ta twoja bajka....bardzo ciekawie bawisz się słowami, sytuacjami... no i ważne, że naprawdę kończy się bajkowo
2010-07-09 23:08:37

